SPAM

polish english 

W porównaniu do Polski Japonia to prawdziwa mekka spamerów – tych klasycznych, nie elektronicznych, oto fotka średniej ilości spamu z okresu około 2 tygodni, waży prawie 0.5 KG, wysokość około 10cm. I tak w kółko, dostaję, opróźniam skrzynkę, wyrzucam.

Img 0607

A na następnym zdjęciu 2tygodniowa portcja śmieci, sortowanie dokładnie jak miasto nakazuje, w oddzielnych torbach rzeczy plastikopodobne, w następnej papierowe, oddzielnie drobne a oddzielnie większe. – To wszystko musi być w specjalnych źółtych workach zaprojektowanych przez miasto i naleźy to wystawiać przed dom konkretnego dnia tygodnia przed 8.30 rano. W inne dni zbierają rzeczy do recyklingu (butelki plastikowe – bez etykietek i zakrętek – te wyrzuca się innego dnia, puszki, papier – zawsze ładnie związany sznurkiem i inne).
Taka już tutaj dyscyplina i wcale nie jest to jakieś uciążiwe.

Img 0611

Prawo Jazdy

polish english 

Hurra!!!! zdałem i już mam Japońskie Prawo Jazdy :-)

Nie było ani łatwo ani szybko,

zaczęło się od zrobienia tłumaczenia Polskiego na język Japoński w JAF (Japońska Federacja Automobilistów) – to zrobił za mnie WiT.
Później przyszedł czas na złożenie dokumentów w centrum egzaminacyjnym – zabrali mi paszport, gaijinkartę, prawo jazdy i tłumaczenie, poczekałem parę godzin, kazano mi zrobić sobie zdjęcie (robią prawie z zaskoczenia, nawet nie zdążyłem się zobaczyć), wypełnić dokumenty i znowu poczekać chwilę, później przebadano mi wzrok i znowu musiałem czekać, po odczekaniu chwili mogłem podejść do testu pisemnego. Odpowiedziałem na wszystkie podchwytliwe pytania i znowu czekanie – tym razem na wynik który nie był ciekawy, następne podejście tydzień póżniej.

Img 0604

Do następnego podejścia przygotowałem się już dużo lepiej – kupiłem sobie Japoński Kodeks Drogowy i przeczytałem, z taką wiedzą po ponownym przejściu całej procedury zdałem egzamin. razem z wynikami testu otrzymałem datę kiedy mam się zgłosić na test jazdy na torze. Oprócz tego wyposażono mnie w mały poradnik i kompletną mapę toru wraz z trasą którą trzeba przejechać.

Img 0605-1

Kiedy nadszedł ten dzień zapobiegawczo pojawiłem się godzinę wcześniej żeby obejrzeć dokładnie tor, przejść się po nim i wiedzieć jak mam jechać.

Trasa

Tor niesamowity – nie ma tu zwykłego placu jak w Polsce – to jest wierna kopia normalnych ulic, są światła, znaki pionowe i malowane, tory kolejowe, drzewa itp.
Nie zdaję się też tutaj żądnych manewrów czyli parkowania, cofania itp. Tylko jazda wprost według trasy.
Złożyłem dokumenty, dostałem kartkę z numerkiem i znowu kilkugodzinne czekanie, doczekałem się swojej kolejki, chwila stresu i start, po paru zakrętach egzaminator mówi że koniec testu – z tego co zrozumiałem to zbyt płynnie ścinałem zakręty w prawo. Znowu czekanie, tym razem wynik już znałem wcześniej, a musiałem czekać żeby odebrać swoje dokumenty i datę następnego podejścia.
Minął tydzień – następne podejście – tym razem trochę inaczej, spóźniłem się 2 minuty ze złożeniem dokumentów (okienko otwarte jest tylko przez 15 minut od 8.30 do 8.45 rano) ale udało mi się jeszcze załapać, okazuje się że pierwszy egzamin kosztuje tylko 1100 jpy ale każdy następny o 2400 jpy więcej i trzeba jeszcze stać w kolejce po znaczki – szybko kupiłem te znaczki, bilecik za 1100 jpy i złożyłem dokumenty, znowu czekanie na swoją kolej i start. Tym razem poszło dużo dużo lepiej – przejechałem cały tor a egzaminator przyczepił się tylko tego żę przy zmianie pasa na prawy powinienem jeszcze patrzeć przez prawe ramię – może i miał rację. Znowu czekanie na odbiór dokumentów i następną datę.
Tym razem udało się zgrać z WiTem żę zdajemy tego samego dnia, umówiliśmy się wcześniej żeby jeszcze raz obejrzeć tor, złożyliśmy papiery i po odczekaniu 1.5 godziny (tym razem poszło wyjątkowo szybko) kolej na jazdę. Przejechałem cały tor, egzaminator nie mówił nic, na koniec wytłumaczył mi 1 błąd – przy skręcie w lewo powinienem trzymać się bardziej lewej krawędzi jezdni – ale zdałem. Poczekaliśmy chwilę na wyniki, dostałem małą karteczkę z gratulacjami i godziną do której mam czekać na odbiór prawa jazdy:

Img 0601-1

Przy okazji musiałem uiścić następną opłatę, poczekać następne 1.5 godziny, wymienić karteczkę na inną karteczkę, zrobiono mi następne zdjęcie, i kazano iść na dół, wypełnić kartkę która dostałem, nakleić kupione znaczki i poczekać 30 minut. I w końcu przełom w sprawie – otrzymałem upragnione prawo jazdy…
Jedyne 5 wizyt w centrum egzaminacyjnym, łącznie kilkadziesiąt godzin czekania, parę tysięcy jenów i gotowe – oto ono:

Img 0603-1