Następne fotki z holgi

polish english 

Yokohama, akarenga, sakuragicho i yamashita koen.
Przypadkiem zapomniałem ustawić w skanerze tryb kolor negatyw, a miałem ustawiony czarno-biały negatyw i wyszedł taki oto ciekawy efekt:

Img031

A tutaj już tryb normalny:
Img032

Długi czas (na oko ;-) ):
Img021
Img034

3 thoughts on “Następne fotki z holgi”

  1. No i widac roznice w porownaniu do pierwszych ziom :) a w ogole mozesz zainwestowac w swiatlomierz albo mierzyc swiatlo swoja lustrzanka :) trzecia seria bedzie juz idealna patrzac na skoki jakosciowe ;D

    pozdro

  2. Dzieki,
    swiatlomierza kupowac mi sie nie chce na razie, a nie mam tez czasu usiasc i policzyc troche jakie wartosci ustawiac w lustrzance zeby pomiar byl dobry (a matryca jest z 10 razy mniejsza niz 6×6)
    Kiedys sie zmusze i policze ;-)

  3. cos mi sie porabaly komenty z dwoch ostatnich postow, wiec odpisuje co do slajdow,
    jak chcesz zalozyc slajd zeby zobaczyc jak jest naswietlkone etc. to pamietaj ze musisz super doklanie naswietlac, bo slajd ma bardzo mala rozpietosc i tolerancje na niedoswielenia i przeswietlenia, i trzeba mega uwazac, najbardziej uniwersalny jest negatyw czarnobialy, bo tam mozesz sie pomylic o 2 przyslony a i tak bedzie dobrze naswietlony, w slajzie nawet 0,33 ma znaczenie.

    czekam na kolejne srednioformatowe z japanu :)

    pzdr.

Leave a Reply