Japoński

polish english 

Uff, to był długi kurs, we czwartek miałem ostatnią lekcję i końcowy egzamin,
do przygotowania miałem 3-minutowe przemówienie na dowolny temat, w kawiarni przed lekcją wypisałem sobie tylko o czym chcę mówić i improwizowałem.
Po przemówieniu kolej na test a raczej dwa – z pierwszego 97/100 a z drugiego 98/100 punktów czyli całkiem nieźle ;-)
Koszt takiego kursu niemały, sporo poświęcenia, wracanie po północy do domu po zajęciach itp., ale efekt niesamowity, poznałem sporo fajnych ludzi, potrafię już się w miarę dogadać na proste tematy, coraz więcej rozumiem i ogólnie mogę mieć dzięki temu dużo większą satysfakcję z pobytu tutaj.
Za miesiąc planuje zacząć następny stopień wtajemniczenia, a w międzyczasie poucze się pewnie kanji i gry na gitarze.

Marzenia

polish english 

Harajuku – kto o tym miejscu słyszał ten wie, a ten kto nie słyszał ten nie wie ;-)
Miejsce całkowicie kosmiczne, ludzie inni, poprzebierani, może tak odreagowują stres życia, a może właśnie to jest ich celem…
Niektórzy mają marzenia, mniej lub bardziej spełnione ale wszyscy świetnie się tutaj bawią.

Niektórzy wierzą że elvis wciąż żyje…

Img 1710

Inni lubią się poprzytulać…
Img 1713
Img 1715

Ci oprócz przytulania lubią się przebierać za płeć  przeciwną…
Img 1794-1

Inni lepiej lub gorzej lubią sobie pograć i pośpiewać na chodniku…
Img 1717
Img 1725
Img 1753
Img 1772
Img 1777-1

Inni bardziej potańczyć niż pośpiewać…
Img 1766-1

Inni pooglądać wystepy powyższych… (stoją równiutko dokładnie z linią chodnika)
Img 1776

Jeszcze inni poćwiczyć umiejętności fryzjerskie i stylizacyjne…
Img 1775-1

A ci nie wiem co robili ;-)
Img 1792

Następni lubią widocznie jak im spada metalowa miska na głowę…
Img 1745-1

Jeszcze inni lubią sobie po prostu porysować…
Img 1799

I to nie koniec, jest ich dużo dużo więcej…
Za każdym razem jak tam jestem zawsze coś mnie zaskakuje albo zadziwia…
Ale to jest tutaj naprawdę fajne, Ten kraj naprawdę pozwala na to wszystko…